Niewydolność nerek w piątym stadium choroby wymaga leczenia nerkozastępczego. Rozpoczynając to leczenie można rozważać następujące opcje terapeutyczne: hemodializy, dializy otrzewnowe lub wyprzedzającą transplantację nerki. W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku postęp w technikach hemodializacyjnych spowodował, że hemodializy stały się leczeniem pierwszego rzutu. Postęp w leczeniu immunosupresyjnym i technikach chirurgicznych spowodował, że podejmuje się rewizję tego poglądu. Badacze są zgodni, że przeszczepienie wyprzedzające daje najlepsze wyniki, czyli sugerowało by to, że ten typ terapii jest najlepszą formą zapoczątkowania leczenia nerkozastępczego.
Udowodniono, że w pierwszym roku po rozpoczęciu hemodializ śmiertelność chorych jest znamiennie wyższa w porównaniu z biorcami przeszczepów wyprzedzających. Nie stwierdzono tego w przypadku dializ otrzewnowych. Okres pierwszego roku na hemodializach z tego powodu nazwany został okresem przejściowym, ponieważ wtedy chory przystosowuje się do nowej formy terapii. Ponad to wdrożenie hemodializ niesie za sobą konieczność wytworzenia dostępu naczyniowego, co jest związane z ryzykiem zakażenia. Wyprzedzający przeszczep nerki jest optymalną wyjściem bowiem nie na okresu przejściowego, który doświadczają chorzy wchodzący w program hemodializ.
Bardzo ważnym aspektem jest jakość życia i możliwość aktywności zawodowej. W przypadku biorców przeszczepów wyprzedzających nie zmniejszają oni aktywności zawodowej i mogą pracować praktycznie bez dłuższej przerwy. W przeciwieństwie do tego chorzy hemodializowani tracą możliwości aktywnej pracy. To, a także inne czynniki wpływają na jakość życia biorców przeszczepu wyprzedzającego, która jest znamiennie lepsza niż chorych dializowanych.
Nie ulega wątpliwości, że wyprzedzający przeszczep jest mniej kosztowny niż hemodializy. Najwyższe koszty hemodializ notuje się w pierwszym roku prowadzenia tej terapii czyli w tzw. okresie przejściowym. W następnych latach koszty leczenia biorcy jest także mniejsze niż chorego dializowanego. W przypadku chorego po transplantacji jest to około 100 tysięcy dolarów amerykańskich na rok, a chorego dializowanego 148 tysięcy dolarów amerykańskich na rok.
Istnieje aspekt etyczny związany z alokacja narządów do wyprzedzających transplantacji. Stawia się pytanie kto ma otrzymać nerkę: chorzy dializowani co długo czekają na transplantacje, czy chory który jeszcze nie był dializowany, a czas oczekiwania jego jest niewspółmiernie krótki.
Miniaturyzacja maszyn dializacyjnych, dostępność dializ otrzewnowych domowych i zwiększająca się możliwość także hemodializ domowych, może stanowić alternatywę do wyprzedzającego przeszczepienia nerki, szczególnie w aspekcie jakości otrzymywanego narządu. Dlatego pytanie jaki rodzaj leczenia nerkozastępczego jako pierwszy powinien być wdrożony w stadium 5 niewydolności nerek pozostaje nadal otwarte. Problem ten nadal w wielu ośrodkach jest rozpatrywany indywidualnie, gdzie dostosowuje się strategię leczenia w zależności od potrzeb i warunków chorego, a także uwzględniając jakość i możliwości wykonania przeszczepu wyprzedzającego (ze zwłok lub najlepiej od żywego dawcy).






